Pastafarianie w ofensywie
Pastafarianie, czyli wyznawcy Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, triumfują. Sąd administracyjny uznał bowiem przed kilkoma dniami, że decyzja o odmowie rejestracji ich kultu była wadliwa, i Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji sprawą musi zająć się ponownie. Triumf nie jest oczywiście ani pełny, ani ostateczny, bo obowiązek podjęcia postępowania nie oznacza wcale, że kolejna decyzja będzie pozytywna, ale niewątpliwie prawdopodobieństwo wpisu na listę wyznań tej absurdalnej „antyreligii" mocno się przybliżyło. Wyznawcy LPS szykują się więc do legalnych działań, wśród których będą na pewno – przynajmniej w świetle zapowiedzi liderów – próba wprowadzenia nauki ich religii do szkół oraz starania, by święty symbol ich kultu, czyli blaszany durszlak, zawisł w Sejmie, Senacie i innych miejscach publicznych na równi z symbolami chrześcijaństwa. Jeśli wygrają, a nie jest to wykluczone, jest szansa, że w jednej klasie którejś z polskich szkół dzieci będą uczyły się katechizmu, w innej zaś rewelacji, że świat został stworzony po pijaku, rodzaj ludzki wyewoluował...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta